Na początku było "nic". Zawsze to pociągało i prowokowało, by z tego "nic" zrobić "coś". No i tak przez 30 lat tworzyło się "coś" z "nic"...
Najpierw powstawały wszelkiego rodzaju kartki, zaproszenia, malunki, twory, witraże... jednym słowem to co mieściło się na biurku! Później nastał czas na coś większego i tak nastał czas renowacji mebli... stare graty zmieniały się w cudeńka do podziwiania... W międzyczasie nastąpiło połączenie sił z cudownym, jedynym i niepowtarzalnym Człowiekiem i tak rozszerzył się profil o modele, twory elektryczno-mechaniczne, pojazdy zdalnie sterowane, można powiedzieć taki recycling techniczny:):) A obecnie doszła jeszcze glina, najbardziej wdzięczny i zaskakujący materiał do tworzenia jaki miałam okazje mieć w rękach. Z drewna, betonu i silniczka od wkrętarki powstało koło garncarskie i stwierdziliśmy iż „nie święci lepią garnki”. Dlatego i my lepimy garnki, kubki, talerze i biżuterię…
Obecnie nastał czas na to by zapuścić korzenie... Zapuszczamy i budujemy dom i miejsce na tworzenie naszych tworów. Powstaje pracownia nie tylko biurko... Wiejskie klimaty dodają otuchy i chęci do robienia cudów. Każdemu polecamy takie klimaty:) Pewnie niebawem będzie miejsce i dla Ciebie do tego by pobrudzić się gliną, albo poleżeć i słuchać brzęczenia much i chrabąszczy :)
W galerii, ot takie tam gliniane twory Moni, a jeśli się zalogujesz - to zobaczysz resztę tworów naszych:)
Nic dodać nic ująć. Ważne by robić to co się kocha i czerpać z tego jak najwięcej radości. Pozdrawiamy - Monia i Przemek:)
"Na pewno nie wszystko, co warto, to się opłaca, ale jeszcze pewniej [...]nie wszystko, co się opłaca, to jest w życiu coś warte."